Skip to content Skip to footer

Rasizm w polskim stylu

Język, którym posługujemy się na co dzień, często bywa rasistowski i obraźliwy.  Czasami nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy. Język polski najbardziej nie lubi Żydów, a także czarnoskórych osób. Nasz kraj jest obecnie jednolity etnicznie, religijnie i kulturowo, a wszystko, co „nie nasze” często jest postrzegane, jako złe i niedopuszczalne. Wiele osób zmianę takiej sytuacji postrzega jako coś zagrażającemu polskości i znanego im dotychczas świata. Przecież Polska ma być tylko dla Polaków.

Rasizm w języku może przejawiać się w każdym aspekcie naszego życia. Używane przez nas  zwroty takie jak: „ciemno, jak … u Murzyna”, „sto lat za Murzynami”, „kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi”, „żydzi komuś pieniędzy” itd. – są przejawem społecznego rasizmu.  Według badania CBOS z 2019 r. najmniej „lubimy” Arabów, następnie Romów, Turków, Rosjan i Żydów. Aż 57% ankietowanych wyraziło niechęć do ludności romskiej. Natomiast, gdy ulicą idzie matka z czarnoskórym dzieckiem, komentarze są jednoznaczne – „puściła się z czarnym”. Pomimo tego, że mamy XXI wiek, niektórzy ludzie nadal dzielą społeczeństwo na rasy: „małpa”,  „asfalt”, „Bambo”, „goryl, „czarny”, „żółtek”, „skośnooki” – właśnie tego typu przezwiska wykrzykiwane są pod adresem osób, które mają po prostu inny kolor skóry. 

Czym skorupka za młodu…

Światopogląd dzieci kształtowany jest od najmłodszych lat, a bardzo dużą rolę odgrywa w tym właśnie szkoła. Jednym z pierwszych wierszyków, jakich uczymy się w szkole lub przedszkolu,  jest „Murzynek Bambo” autorstwa Juliana Tuwima  Niedawno obchodziliśmy Dzień Dziecka z tej okazji przedszkole w Kępnie udostępniło w sieci przedstawienie, które wywołało niemałą burzę wśród internatów. Część z grających w przedstawieniu osób miała pomalowane na czarno twarze i udawała osoby pochodzenia afrykańskiego. W inscenizacji użyto również piosenki „Murzynek Malutki”. Pomalowane i ubrane na czarno kobiety pokazywało na „Bambo” i mówiły: „Buzia cała czarna, jak czekolada” oraz „Mały nasz murzynek po murzyńsku gada”. W nagraniu widzimy również, jak dorosły mężczyzna próbuje udawać czarnoskóre dziecko. Podchodzi do „dziewczynki”, rozwala jej klocki i ciągnie za warkocze. Całe przedstawienie – kierowane do dzieci − jest przesycone rasizmem, ujętym w wesoły sposób. W samym wierszu Juliana Tuwima możemy znaleźć wyrażenia, czy rzeczy, których nigdy nie powinniśmy być uczeni. „Mama powiada: „Napij się mleka” A on na drzewo mamie ucieka. Mama powiada :”Chodź do kąpieli”, a on się boi, że się wybieli.” Jeżeli dzieci mają być zapoznawane w szkole akurat z tym utworem Tuwima, nauczyciel bądź nauczycielka, powinni zwrócić uwagę na kwestie stereotypów, rasizmu, czy samego słowa „murzyn”. W tym miejscu należy podkreślić, że Rada Języka Polskiego zaleca unikania stosowania tego wyrażenia, ponieważ jest ono archaiczne i nie ma już zabarwienia neutralnego, tylko budzi złe skojarzenia. 

Prawdziwych Cyganów już nie ma

Polacy nie lubią Romów, wykazało to ostatnie badanie CBOS. Wynika to ze stereotypów związanych właśnie z tą mniejszością etniczną. Uważamy, że z natury są oni źli i mają duże predyspozycje do przestępstw. W wywiadzie na Onetu antropolożka kulturowa Joanna Talewicz-Kwiatkowska wyjaśnia genezę tego zjawiska „My, Polacy oduczyliśmy się obcować z innością, którą postrzega się w naszym kraju negatywnie i nie dotyczy to wyłącznie Romów […] Lata wojny, a później rządy komunistów spowodowały, że Polska stała się krajem jednolitym pod względem etnicznym […] To były dekady, które wpłynęły na naszą mentalność i tym samym na stosunek do mniejszości”. W Polsce nadal brakuje solidnej edukacji w zakresie walki ze stereotypami – często to właśnie one są powodem niechęci. Powinniśmy walczyć zarówno ze stereotypem czarnoskórego człowieka z „Pustyni i w puszczy”, jak i z mitem Cygana, który albo gra na akordeonie, albo kradnie. W wywiadzie Piotra Ibrahima Kalwasa możemy również przeczytać, że z badań Fundacji Batorego z 2017 r. wynika, że połowa młodych Polaków używa mowy nienawiści wobec ludności romskiej. Same media natomiast nie mówią dużo o Romach, a jeśli już to w kontekście raczej negatywnym lub pokazując romską kulturę – folklor. Jak tak właściwie powinniśmy nazywać ludność romską? Romami czy Cyganami? W języku romskich słowo Cygan nie istnieje, wymyślili je Europejczycy. Słowo „cygan” często kojarzy nam się z „cyganieniem” − oszustwem, złodziejstwem lub kłamstwem. Nawet PWN ucieka się do rasistowskiej definicji słowa „Cygan”. Według oficjalnego podręcznika słowo to oznacza kogoś, kto prowadzi nieustabilizowany tryb życia, ma śniadą cerę oraz ciemne włosy, kłamie i szokuje. 

Bóg, rasizm, ojczyzna

Krzyż celtycki jest uznawany za symbol rasistowski, neonazistowski, a także ruchu białej supremacji. Forma krzyża jest wykorzystywana przez Obóz Narodowo-Radykalny, który słynie w Polsce ze swoich marszów, na których roi się od rac, różańców i rasistowskich haseł. Trzeba przyznać, że jak na grupę zrzeszającą katolików, którzy kierują się miłością Chrystusa, hasło „Europa będzie biała albo bezludna” nie jest raczej przepełnione miłosierdziem. Na jednej manifie potrafią pojawiać się transparenty z napisem „My chcemy Boga”, a także  „Śmierć wrogom Ojczyzny”, które w połączeniu ze sobą stanowią
o hipokryzji szerzonej przez ONR. W 2016 roku hitem Marszu Narodowców była piosenka „My nie chcemy tu islamu, terrorystów, muzułmanów, płaczą, Niemcy, płacze Francja, tak kończy się tolerancja”. Jednak podstawowym hasłem głoszonym przez Narodowców
i Młodzież Wszechpolską jest oczywiście „Polska dla Polaków”. W języku tej grupy dominuje rasizm, ksenofobia, homofobia, a także agresja słowna. Na marszach również ta fizyczna. 

Nigdy Więcej 

Polskie społeczeństwo potrafi walczyć z rasizmem. W 1996 r. powstało Stowarzyszenie Nigdy Więcej, które walczy nie tylko z samym rasizmem, ale również z neofaszyzmem ksenofobią, dyskryminacją i szowinizmem. Ludzie działający na rzecz tego zgrupowana promują wielokulturowość i szacunek dla odmienności. Stowarzyszenie monitoruje zdarzenia o charakterze rasistowskim oraz ksenofobicznym – w tym właśnie celu powstała „Brunatna Księga”. W ramach Nigdy Więcej powstaje wiele inicjatyw m.in. akcja „Wykopmy Rasizm ze Stadionów”, zaadresowana do polskich kibiców piłki nożnej, czy „Muzyka Przeciwko Rasizmowi”, którą promują m.in tacy artyści jak T. Love, Pidżama Porno, Kazik i wielu innych. 

Julia REMISZ

2 Comments

  • KptGwiazdka
    Posted sierpień 26, 2021

    Myślę, że warto wyrzucić ze swojego słownika również takie zwroty jak „zacyganić”, kiedy ktoś coś nam podbiera czy „żyd”, kiedy ktoś nie chce się z nami podzielić.

  • oranvag
    Posted wrzesień 9, 2021

    Czy słowo „Murzyn” zostało określone jako przestarzałe przez tę samą Radę Języka Polskiego, która uważa, że forma „jeździj” jest poprawna? No, skoro tak… Ale do rzeczy.

    Jedyne, z czym mogę się częściowo zgodzić to „być w tyle za Murzynami”. Ale nie że rasistowskie, ale piętnujące jakąś konkretną grupę ludzi. Bez przesady jednak – ta frazeologia to pewne, dla każdego zrozumiałe uproszczenie. Jeżeli chcielibyśmy mówić np. „jesteśmy w tyle za tymi koczowniczymi plemionami mieszkającymi w buszu i mówiących od siebie klikami”, albo „jesteśmy w tyle za tymi odizolowanymi amazońskimi plemionami, które nigdy nie mniały kontaktu z osoboami spoza swojego miejsca zamieszkania”, tracilibyśmy masę czasu i potrzebowalibyśmy na koniec naprawdę solidnego wdechu. Nie bardzo jednak rozumiem, co miało by być rasistowskiego we frazeologii „ciemno jak w dupie u Murzyna”? Dupa, a fachowo – odbytnica, z uwagi na swoje usytuowanie w ciele i zamknięcie zwieraczem jest sama w sobie ciemna, ponieważ okalające ją tkanki skutecznie odfiltrowują promieniowanie z zakresu światła widzialneego (patrz inna frazeologia: „tam gdzie słońce nie dochodzi”). Na czym więc miałby polegać rasizm w.w. frazeologii? Chyba nie na tym, że w dupie Murzyna jest ciemniej, ponieważ czarna skóra przepuszcza tego promieniowania mniej niż biała (niepodważalny fakt), może więc rasizm drzemie w ukrytym między wierszami żartobliwym założeniu, że zapewne nabłonek wyścielający odbyt jest u Murzyna czarny, nie różowy, więc w murzyńskiej dupie jest przez to ciemniej (patrz także: rozterki podmiotu lirycznego w wierszu „Czarna krowa”)? Dobrze myślę?

    Ostatnie, co chciałem wytknąć to bezrefleksyjne przenoszenie na grunt polski sporów i „rozwiązań” wprost z zaoceanicznego reżimu, który to cechuje się wiarą w jakąś magiczną moc mowy i nieustannym wynajdowaniem coraz to nowych słów, które stały się niepoprawne i zastępowanie ich coraz to nowymi eufemizmami. Autorka artykułu jest zapewne zbyt młoda, żeby zdawać sobie sprawę, że jest to niekończący się proces. Pewnego dnia politycznie poprawne, eufemistyczne określenie nagle okazuje się jednak brzydkim, stygmatyzującym, wykluczającym lub ogólnie niepoprawnym i trzeba utworzyć nowy eufemizm, który funkcjonuje jakiś czas, aż pewnego dnia okazuje się, że jednak ten zgrabny, poprawny termin jest jednak obraźliwy i… I tak stało się już z niejednym słowem w języku, przepraszam, amerykańskim. Dokładnie to samo z oburzaniem się na pomalowanych na czarno aktorów. A jak na litośc boską mieli zagrać Murzynów?! Murzyni muszą być czarni (choć Boris Vian twierdzi inaczej – vide „Vernona Sullivana dzieła zebrane”), to nie jest tak jak z Bawarczykami, których da się zagrać po prostu zakładając Lederhosen. I ja wiem, że w północnoamerykańskim reżimie istnieje przestępstwo blacface, ale na litośc boską – to wynika z ich lokalnych stosunków, rasizmu, linczowania, wykluczenia, niewolnictwa, etc., etc. Jeżeli ich drażni wysmarowana pastą twarz – proszę bardzo. Ale proszę też nie wmawiać nam w kraju, który nigdy nie hodował czarnej społeczności, jak bydła, że nas też to musi obrażać, na litość boską!

Dodaj komentarz