Skip to content Skip to footer

„Świadoma adopcja to najlepsza opcja” – rozmowa z Asią Marcinkowską

Według raportu Głównego Lekarza Weterynarii z 2019 roku, rocznie do polskich schronisk trafia średnio 100 000 bezpańskich psów, blisko 60% z nich znajduje nowy dom, reszta nie ma tak dużego szczęścia. Mimo rosnącej świadomości wśród Polaków, liczba porzucanych zwierząt jest w dalszym ciągu bardzo wysoka. Czy istnieją metody by temu zapobiec?

Przyjęcie pod swój dach zwierzęcia ze schroniska nie jest łatwą decyzją, wymaga wielu poświęceń i przede wszystkim dogłębnej analizy wszystkich za i przeciw – czego niestety często nie robimy. Przez pochopnie podjęte decyzje i braki w edukacji zwierzęta są męczone albo oddawane z powrotem do schroniska. Z pomocą w edukowaniu przychodzą takie społeczne inicjatywy jak „AdOpcja” – więcej o niej opowie inicjatorka projektu Asia Marcinkowska.

Czym właściwie jest AdOpcja i kto ją tworzy? Czym się zajmujecie?

Asia Marcinkowska: „AdOpcja” to projekt mający na celu szerzenie idei świadomej adopcji zwierząt. W tym momencie działamy w czteroosobowym zespole super dziewczyn z UAM, z którymi tworzymy kampanię informacyjną na temat możliwości pomocy bezdomnym zwierzętom (bez konieczności ich adoptowania) i prawidłowej opieki nad różnymi gatunkami zwierzaków. Chcemy pokazać, że w kontekście zwierząt „świadoma adopcja to najlepsza opcja”.

Członkinie projektu „AdOpcja”

Skąd pomysł na to, żeby poruszyć akurat taki problem?

Asia Marcinkowska: Jako inicjatorce tego projektu bardzo zależało mi na poruszeniu tematu adopcji, bo sama mam mysz laboratoryjną, którą przygarnęłam dzięki fundacji Lab Rescue. Jeszcze dwa i pół roku temu nie zdawałam sobie sprawy z tego, że adopcja gryzoni jest możliwa, ani z tego, na jak wiele rzeczy powinno się przygotować, zanim weźmie się do domu zwierzaka. Uważam, że świadoma adopcja zwierząt to temat, który w polskim społeczeństwie jest bardzo zaniedbywany – cały czas popularne jest u nas kupowanie zwierząt „na prezent” lub jako narzędzie do nauki odpowiedzialności dla dzieci. Zapomina się przy tym, że są to żywe istoty, które mają prawo do życia w jak najlepszych warunkach. Osoby kupujące zwierzę pod wpływem impulsu, jako zabawkę dla dziecka, najczęściej nie chcą lub nie są w stanie zapewnić takich warunków.

Co chwilę możemy usłyszeć o brutalnych pobiciach, nękaniu, ogólnej przemocy i zaniedbywaniu zwierząt. Wychodzi na to, że nasze społeczeństwo nie jest świadome tego, jak prawidłowo dbać o przygarnięte zwierzęta, prawda?

Asia Marcinkowska: Duża część naszego społeczeństwa niestety nie jest. Nawet w moim otoczeniu bardzo popularne jest traktowanie psów jak śmietników („piesek zje resztki z obiadu”), wypuszczanie kotów na dwór („bo przecież nie można ograniczać ich wolności”), czy przekonanie, że przed sterylizacją kotka chociaż raz powinna zajść w ciążę („żeby nie pozbawiać jej przeżycia macierzyństwa”). Prowadzi to niestety do problemów zdrowotnych, urazów lub nawet śmierci (jeżeli na przykład kot wbiegnie pod pociąg) oraz pogłębiania się problemu bezdomności zwierząt. Ale przecież nikt nas nie uczy tego w szkole, więc jeśli sami nie włożymy wysiłku w zrobienie pewnego researchu, to skąd mamy wiedzieć, że to co robimy, jest szkodliwe?

No właśnie, w polskiej edukacji temat opieki nad zwierzętami jest bardzo zaniedbywany. Skąd w takim razie czerpać rzetelną wiedzę? Znasz jakieś sprawdzone źródła?

Asia Marcinkowska: Niestety, polskie źródła są jeszcze bardzo ubogie, jeżeli chodzi o opiekę nad niektórymi gatunkami zwierząt. Wiadomo, że o kotach i psach dużo łatwiej znajdziemy rzetelne informacje, niż na przykład na temat myszy, które są już nieco mniej popularnym zwierzęciem. Jeśli chodzi o źródła informacji, na pewno należy wystrzegać się blogów prowadzonych przez sklepy zoologiczne i tworzonych przez te sklepy broszurek na temat opieki nad zwierzętami – musimy pamiętać, że ich głównym celem jest sprzedaż oferowanych przez nie produktów. Z mojego doświadczenia warto szukać informacji o zwierzętach do adopcji i o podstawowych kwestiach opieki nad danym gatunkiem na stronach, blogach i fanpage’ach fundacji, które zajmują się opieką nad bezdomnymi zwierzętami. Mogę polecić Okienko życia dla królików i gryzoni, wspomniane wcześniej przeze mnie Lab Rescue czy strony schronisk dla zwierząt, na których znajdziemy informacje, jak przygotować się do adopcji psa lub kota.

Adopcja to olbrzymia odpowiedzialność, jak już wspomniałaś, często spotykamy się z tym, że zwierzęta kupione jako nietrafiony prezent po krótkim czasie są oddawane z powrotem do schroniska. Co byś radziła przemyśleć osobom, które decydują się na przyjęcie do siebie zwierzaka, żeby uniknąć takich sytuacji?

Asia Marcinkowska: Przede wszystkim trzeba zastanowić się, czy ma się do tego odpowiednie warunki: czy ma się czas, pieniądze, cierpliwość… Często zapominamy, że wydatki na zwierzaka nie kończą się tylko na wyprawce. Trzeba liczyć się też z wizytami do weterynarza – niezależnie, czy przygarniamy kota lub psa, czy mniejsze zwierzę jak świnkę morską lub chomika. Do tego dochodzą regularne wydatki jak karma czy żwirek lub koszty napraw ewentualnych szkód, które może wyrządzić zwierzę. Warto zastanowić się nad tym, jak dużą ma się dostępność czasową, bo niezależnie od gatunku zwierzak będzie wymagać od nas uwagi chociażby w postaci czyszczenia jego klatki (w przypadku mniejszych zwierząt), czy zabawy lub spacerów (w przypadku większych zwierzaków). Wybierając, jakie zwierzę adoptować, warto zastanowić się nad tym, jak będzie wyglądać nasze życie za 2, 5, 10, czy 15 lat – jeżeli nie potrafimy odpowiedzieć sobie na to pytanie w dłuższej perspektywie, może powinnyśmy zrezygnować z planów adopcji długożyjących zwierząt lub zastanowić się nad zostaniem domem tymczasowym.

Mimo chęci, nie zawsze mamy odpowiednie warunki do podjęcia decyzji o adopcji. Jakie istnieją inne sposoby realnej pomocy zwierzętom? 

Asia Marcinkowska: Możliwości jest wiele! Można urządzić zbiórkę potrzebnych produktów w pracy lub wśród znajomych. Można przyjechać do schroniska i wyprowadzić zwierzaka. Można dokonać adopcji wirtualnej, jeśli chciałoby się mieć wpływ na życie konkretnego zwierzaka. I wreszcie można założyć w swoim miejscu zamieszkania dom tymczasowy. Niewiele osób wie o tym, że często schroniska i fundacje zajmujące się bezdomnymi zwierzętami zapewniają swoim domom tymczasowym całą potrzebną wyprawkę dla zwierzaków, a także opiekę weterynaryjną. To dobra opcja dla osób, które chciałyby przygarnąć bezdomnego zwierzaka, ale nie mogą pozwolić sobie na zostanie domem stałym. Korzysta na tym i zwierzę, i człowiek, bo zwierzak może zamienić podłogę boksu na ciepły dywan, a jego człowiek może czuć, że robi coś naprawdę dobrego.

Zachęcamy do wsparcia projektu “AdOpcja”, oraz organizacji wspomnianych przez Asię:

https://www.facebook.com/projektAdOpcja

https://www.facebook.com/okienkozycia

https://www.facebook.com/Lab-Rescue-adopcje-zwierząt-laboratoryjnych-728817903938175

Zuzanna Grzegorzewska

Dodaj komentarz